Budowanie relacji z klientem: dlaczego e-mail to nie tylko sprzedaż

napisane prez Wincent-Elliott
  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Budowanie relacji z klientem: dlaczego e-mail to nie tylko sprzedaż
  • Budowanie relacji z klientem przez e-mail nie polega na częstszej wysyłce, tylko na tym, co jest w środku. Sklep, który pisze wyłącznie o rabatach, buduje relację z rabatem, nie z marką.
  • Trzy elementy decydują, czy klient czyta Wasze maile, czy je kasuje: regularność, treść, która nie sprzedaje, i miejsce na odpowiedź.
  • Relacja z klientem, którą budujecie e-mailem, to nie osobny temat od retencji i customer lifetime value, to ten sam mechanizm widziany z innej strony.

Masz znajomego, który dzwoni tylko wtedy, kiedy czegoś od Ciebie potrzebuje? Pożyczyć wiertarkę, podwieźć na lotnisko, polecić kogoś do remontu. Nigdy tak po prostu, żeby zapytać, co słychać. Po którymś telefonie zaczynasz kojarzyć jego numer z proszeniem o coś, i odbierasz coraz mniej chętnie.

Dokładnie tak działa skrzynka mailowa klienta, który dostaje od sklepu wyłącznie wiadomości z rabatem.

Budowanie relacji z klientem

Budowanie relacji z klientem przez e-mail to w praktyce pytanie, czy jesteście tym znajomym, który dzwoni tylko po coś, czy tym, z którym warto zostać w kontakcie.

A. Dlaczego newsletter sprzedażowy nie buduje żadnej relacji

Sklep, który wysyła wyłącznie oferty i rabaty, nie buduje relacji z klientem, tylko z rabatem. Kiedy rabat przestaje przychodzić, albo pojawia się gdzie indziej, klient odchodzi bez żalu, bo nigdy nie było tu nic poza ceną.

Widzimy to regularnie w audytach: sklepy z bazą kilkudziesięciu tysięcy kontaktów i open rate poniżej 15%, bo każdy mail wygląda tak samo. Rabat, licznik czasu, przycisk kup teraz. Odbiorca nauczył się to ignorować szybciej, niż zespół zdążył wysłać kolejną kampanię.

Typ maila

Co buduje

Co się dzieje, kiedy zniknie

Sam rabat, cyklicznie

Przyzwyczajenie do niższej ceny

Klient czeka na kolejny rabat gdzie indziej

Treść edukacyjna, poradniki

Zaufanie do marki jako eksperta

Klient wraca po informację, nie tylko po cenę

Historie, kulisy, ludzie za marką

Poczucie znajomości z marką

Klient rozpoznaje nadawcę, zanim otworzy maila

Ta ostatnia linijka tabeli akurat najtrudniej wdrożyć konsekwentnie, bo wymaga, żeby ktoś w zespole miał ochotę opowiadać, nie tylko sprzedawać.

Ile miejsca zajmuje sprzedaż, a ile relacja

Punkt odniesienia, z którego korzystamy w planowaniu kalendarza: jeśli więcej niż trzy na cztery wysyłane maile to bezpośrednia sprzedaż, relacja raczej nie ma szans się zbudować. Nie chodzi o rezygnację ze sprzedaży, tylko o to, żeby nie była jedyną rzeczą, jaką klient od Was dostaje.

Zapamiętaj: klient, który czyta Wasze maile dla treści, a nie tylko dla rabatu, jest tym, który zostaje najdłużej. To dokładnie ten klient, o którym pisaliśmy przy okazji retencji.

B. Trzy elementy, które faktycznie budują relację przez e-mail

Regularność. Nie chodzi o częstotliwość, tylko o przewidywalność. Znajomy, który odzywa się raz na miesiąc, ale zawsze, buduje więcej zaufania niż ten, który pisze codziennie przez tydzień, a potem znika na pół roku.

Treść, która nie sprzedaje. Poradnik, ciekawostka z branży, historia klienta, wnętrze firmy. Coś, co miałoby sens nawet w mailu od znajomego, nie tylko od sklepu.

Miejsce na odpowiedź. Adres "noreply@" mówi klientowi wprost, że rozmowa jednostronna nie jest zaproszeniem do dialogu. Zwykły adres, na który da się odpisać, i ktoś faktycznie czyta te odpowiedzi, zmienia ton całej relacji.

Element

Co robić

Czego unikać

Regularność

Stały rytm wysyłki, nawet raz w miesiącu, ale zawsze

Seria intensywnych wysyłek, potem cisza na kwartał

Treść bez sprzedaży

Poradniki, kulisy, historie klientów

Każdy mail kończący się przyciskiem kup teraz

Miejsce na odpowiedź

Adres, na który realnie odpisuje człowiek

Automatyczny "noreply" jako jedyny kontakt

C. Jak to się łączy z retencją i customer lifetime value

Budowanie relacji z klientem to nie osobny temat od tego, o czym już pisaliśmy. To ten sam mechanizm, tylko widziany od strony treści, nie liczb. Retencja klientów mówi, że klient, który zostaje, kosztuje mniej niż nowy. Customer lifetime value mówi, ile ten sam klient jest wart w całym cyklu. Relacja, o której piszemy tutaj, to właśnie to, co sprawia, że klient w ogóle zostaje na tyle długo, żeby te dwie liczby miały szansę wyglądać dobrze.

Jeśli dopiero zaczynacie budować tę stronę komunikacji, nasz przewodnik po email marketingu dla e-commerce pokazuje, gdzie w całej ścieżce klienta ta relacja się buduje, i czym różni się od automatyzacji sprzedażowej jak porzucony koszyk. W Klaviyo czy MailerLite da się to zaplanować jako osobny strumień wysyłek, równoległy do kampanii sprzedażowych, nie zamiast nich.

Jeśli chcecie sprawdzić, jak Wasza obecna komunikacja wygląda na tle tego podziału, konsultacja to najszybszy sposób, żeby to zobaczyć z zewnątrz.

Najczęściej zadawane pytania

Czy budowanie relacji z klientem oznacza rezygnację z maili sprzedażowych?

Oznacza, że sprzedaż nie jest jedyną rzeczą, jaką klient od Was dostaje. Oferta, która trafia do kogoś, kto Was zna i Wam ufa, działa lepiej niż ta sama oferta wysłana do obcego.

Czy mały sklep ma czas na pisanie treści niesprzedażowej?

Tak, jeśli zacznie od najprostszej rzeczy: krótkiej historii albo kulis, zamiast pełnego poradnika. Jedno zdanie więcej niż zwykła oferta to już krok w dobrą stronę.

Czy odpowiadanie na maile klientów naprawdę wpływa na relację?

Tak, i to szybciej, niż mogłoby się wydawać. Sama zmiana adresu z "noreply" na adres, na który ktoś realnie odpisuje, zmienia sposób, w jaki klient traktuje kolejne wiadomości.

Chcesz wiedzieć, ile tracisz każdego miesiąca?

Zanim zaproponuję cokolwiek, chcę to sprawdzić. Dlatego pierwsza rozmowa z Pikodeo zaczyna się od przejrzenia Twoich danych 

Jeśli masz sklep na Shopify, WooCommerce, Shoperze lub IdoSell i zastanawiasz się, czy Twój email marketing dla e-commerce działa tak, jak powinien: napisz.

Success message!
Warning message!
Error message!