Najważniejszy mail w Twoim sklepie nie jest newsletterem. To potwierdzenie zamówienia. Klient na nie czeka. Odświeża skrzynkę, zagląda do spamu, a po kwadransie pisze do Ciebie z pytaniem, czy zamówienie w ogóle doszło. Jeśli mail zgubił się po drodze, to nie jest tylko jego problem. To także Twoja godzina na odpisywanie wiadomościom, które nie musiały powstać. Ten
pisał Wincent-Elliott



