pisał Wincent-Elliott

Brevo kosztuje zero złotych. Potem około dziewięciu dolarów. Potem osiemnaście. A potem, przy pewnym progu, czterysta dziewięćdziesiąt dziewięć, i to jest moment, w którym większość właścicieli sklepów zamyka laptopa i idzie zrobić herbatę. Ten skok nie jest błędem na stronie. Tak po prostu Brevo układa swój cennik. Lepiej zrozumieć to przed założeniem konta niż po pierwszej

Czytaj dalej

pisał Wincent-Elliott

Sklep z ubraniami dla dzieci przyszedł do nas z formularzem kontaktowym na dole strony głównej. Klasyczny, trzy pola, „skontaktuj się z nami”. W sześć miesięcy wypełniło go osiem osób, w tym dwie chciały zwrotu towaru, nie zakupu. To nie jest historia o złym formularzu. To historia o tym, że ktoś zaimportował sposób pozyskiwania leadów z

Czytaj dalej

pisał Wincent-Elliott

Ktoś właśnie zapisał się na Twój newsletter. Trzydzieści sekund później w jego skrzynce ląduje mail z jednym linkiem do kliknięcia. I to jest dokładnie ten moment, w którym większość sprzedawców przestaje myśleć o double opt-in, uznając sprawę za zamkniętą, bo checkbox w narzędziu jest włączony, więc temat odhaczony. To błąd, i to spory, bo dla

Czytaj dalej

pisał Wincent-Elliott

Każdego klienta z Allegro, którego tracisz, już raz opłaciłeś. Sama idea nie jest tajemnicą, nawet Allegro we własnym poradniku o newsletterach delikatnie sugeruje sprzedawcom budowanie własnej listy. Problem w tym, że nikt nie mówi, jak to zrobić zgodnie z prawem i technicznie w praktyce, więc większość sprzedawców zatrzymuje się na etapie „wiem, że powinienem”, i

Czytaj dalej

pisał Wincent-Elliott

Znam właściciela sklepu, który przez rok publikował blog firmowy co tydzień, jak w zegarku. Trzydzieści kilka artykułów, ładne zdjęcia, poprawna polszczyzna. Sprzedaż z bloga: zero złotych. Dosłownie zero, sprawdzał w Google Analytics. Powiem to od razu, zanim przejdziemy dalej, bo to jest sedno całego artykułu: blog bez mailingu to SEO, które traci swoją siłę, zanim jeszcze

Czytaj dalej

pisał Sylwia

Powiem to od razu, zanim ktoś pomyśli, że będzie kolejny poradnik: SEO copywriting to nie technika. To nauka mówienia inaczej. Trochę bardziej uwodzicielsko niż zwykle, żeby ktoś, kto ma do wyboru piętnaście innych zakładek, zatrzymał się akurat na Twojej. Cała reszta, słowa kluczowe, nagłówki, struktura, to tylko rusztowanie, na którym ta uwodzicielskość się trzyma. I

Czytaj dalej

pisał Wincent-Elliott

Spadający open rate bez wyraźnej przyczyny to jeden z sygnałów, po które sięgamy najczęściej przy audytach. Treść maili ta sama, częstotliwość ta sama, oferta czasem nawet lepsza niż wcześniej, a mimo to otwieralność powoli, ale systematycznie się obsuwa. W większości takich przypadków winny okazuje się wskaźnik, na który prawie nikt nie patrzy: bounce rate.  To dokładnie

Czytaj dalej

pisał Wincent-Elliott

Trzy miesiące po uruchomieniu sklepu, właściciel ma stronę, ma produkty, ma nawet kilka pierwszych zamówień od znajomych. I pytanie, które zadaje sobie prawie każdy na tym etapie, czyli jak przyciągnąć klientów do sklepu internetowego, takich, którzy nie są znajomymi. Odpowiedzi w internecie jest mnóstwo, i większość z nich brzmi tak samo: rób SEO, reklamuj się na

Czytaj dalej

pisał Wincent-Elliott

Sklep A oferuje rabat 15% za zapis do newslettera. Sklep B oferuje kalkulator doboru rozmiaru, dopasowany dokładnie do jego kategorii produktów. Oba nazywają to tym samym słowem: lead magnet. Tylko jeden z nich naprawdę nim jest. Lead magnet to konkretna, wartościowa rzecz, którą dajesz w zamian za adres email, na tyle dobra, że ktoś sam zapisałby się na

Czytaj dalej

pisał Wincent-Elliott

Zanim przejdziemy do konkretów, jedno zastrzeżenie, które większość poradników pomija. Open rate, czyli wskaźnik otwarć, to procent dostarczonych maili, które odbiorca faktycznie otworzył. Prosta definicja, prosty wzór: liczba otwarć podzielona przez liczbę dostarczonych wiadomości. Problem zaczyna się dopiero przy tym, co dziś oznacza “otworzył”. Od 2021 roku open rate nie mierzy do końca tego, co kiedyś mierzył.

Czytaj dalej