Brevo kosztuje zero złotych. Potem około dziewięciu dolarów. Potem osiemnaście. A potem, przy pewnym progu, czterysta dziewięćdziesiąt dziewięć, i to jest moment, w którym większość właścicieli sklepów zamyka laptopa i idzie zrobić herbatę. Ten skok nie jest błędem na stronie. Tak po prostu Brevo układa swój cennik. Lepiej zrozumieć to przed założeniem konta niż po pierwszej
pisał Wincent-Elliott



