W sierpniu otworzyliśmy jeden z popularnych rankingów programów do newslettera, żeby sprawdzić, co zmieniło się od naszego ostatniego porównania narzędzi. Na trzeciej pozycji, między GetResponse a MailerLite, stał FreshMail, z ceną od 99 złotych miesięcznie. Tylko że FreshMail nie istnieje od marca 2025 roku, został wchłonięty przez MailerLite.
Ktoś skopiował artykuł sprzed dwóch lat i nie sprawdził, czy narzędzie, które poleca, w ogóle jeszcze działa.
To nie jest złośliwość w stronę konkurencji. To dowód na to, że sama nazwa i logo nie wystarczą, żeby zaufać rankingowi.
Najważniejsze wnioski:
Dlaczego ranking na dziesięć pozycji nie odpowiada na Twoje pytanie
Rankingi porównują funkcje. Ty nie potrzebujesz listy funkcji przy wyborze programu do newslettera, potrzebujesz odpowiedzi, czy dane narzędzie zarobi dla Twojego sklepu więcej, niż kosztuje.
Zbudowaliśmy do tego prostszą listę niż tabelka na dwadzieścia wierszy. Pięć pytań, w kolejności, w jakiej realnie eliminują opcje, od najważniejszego do najbardziej praktycznego.
Pięć pytań, zanim porównasz cenniki
Pierwsze pytanie jest jednocześnie najbardziej eliminujące, więc zaczynamy od niego.
- 1Czy program w ogóle widzi Twój sklep? Chodzi o to, czy narzędzie automatycznie widzi produkty, koszyki i zamówienia, czy trzeba to spinać ręcznie przez zewnętrzną integrację. To pytanie odsiewa połowę rankingu od razu.
- 2Jak dobra jest integracja z Twoją platformą? Shoper, WooCommerce, PrestaShop, IdoSell, Shopify, każda ma inny poziom wsparcia u każdego dostawcy. I to się zmienia z miesiąca na miesiąc, więc warto sprawdzić na bieżąco, nie ufać opisowi sprzed roku.
- 3Czy wsparcie faktycznie jest po polsku? Nie chodzi tylko o interfejs. Chodzi o to, czy support odpowiada po polsku, czy strona ma tylko polskie tłumaczenie doklejone przez przeglądarkę.
- 4Ile to kosztuje w złotówkach, przy Twojej liczbie kontaktów? Nie cena wejściowa z pierwszego ekranu. Realny koszt przy bazie, jaką masz dziś, i jaką będziesz mieć za pół roku.
- 5Czy program obsłuży automatyzację, której będziesz potrzebować? Porzucony koszyk, powitanie, winback, bez dopłaty za każdy scenariusz osobno.Pięć pytań, zadanych w tej kolejności, zanim otworzysz cennik. Reszta rankingu i tak się wtedy sama poukłada.
Cztery typy sklepów, cztery różne odpowiedzi
Tu rankingi się rozjeżdżają najbardziej, bo próbują dać jedną odpowiedź czterem zupełnie różnym sytuacjom.
Nowy sklep, pierwsza lista mailingowa
Kiedy baza dopiero rośnie, priorytetem jest darmowy plan, który faktycznie starczy na kilka miesięcy, nie na dwa tygodnie. GetResponse oferuje darmowy plan do 500 kontaktów. MailerLite ma podobny próg. Ecomail w darmowej wersji ogranicza też liczbę wysyłek miesięcznie, nie tylko kontaktów, co dla sklepu wysyłającego często bywa bardziej dotkliwe niż sam limit bazy.
Sklep na Shoperze
Tu drugie pytanie z listy działa najostrzej: integracja z platformą.
Klasyczny program do newslettera, nawet dobry, zwykle traktuje Shoper jak zewnętrzne źródło danych. Trzeba go dopiąć integracją, czasem płatną, czasem ograniczoną.
Narzędzia zbudowane wokół Shopera, takie jak GrowMail czy edrone, widzą koszyk i produkty natywnie, bez konfiguracji.
To nie znaczy, że klasyczny ESP się nie nadaje. Nadaje się świetnie do newslettera redakcyjnego, tego z treścią, poradami, budowaniem relacji. Nie zautomatyzuje jednak porzuconego koszyka równie sprawnie jak narzędzie zbudowane dla tej jednej platformy.
Sklep wielokanałowy, gotowy na zaawansowaną automatyzację
Porównywaliśmy już Klaviyo, Mailchimp i GetResponse pod kątem tego, które narzędzie generuje najwięcej przychodu z automatyzacji, nie tylko z pojedynczej kampanii. Wniosek stamtąd wciąż jest aktualny: dla sklepu z ambicjami segmentacyjnymi i wielokanałowym Shopify, Klaviyo zwykle wygrywa mimo wyższej ceny wejściowej, bo dane o zachowaniu klienta są głębsze niż w klasycznych ESP.
Duży sklep, duże wymagania co do zgód i RODO
Im większa baza, tym więcej uwagi wymaga to, co dzieje się przed pierwszym mailem, nie po nim. Pisaliśmy o tym szerzej przy zgodach marketingowych i RODO. Program do newslettera z dobrym centrum preferencji i jasną historią zgód oszczędza problemy, zanim się pojawią.
Narzędzie | Darmowy plan | Natywna integracja e-commerce | Wsparcie po polsku |
|---|---|---|---|
GetResponse | do 500 kontaktów | Shoper, WooCommerce, PrestaShop, IdoSell | tak, firma polska |
MailerLite | próg podobny do GetResponse, zależny od planu | WooCommerce, Shopify, integracja z Shoperem po przejęciu zespołu FreshMaila | tak, 24/7 po przejęciu FreshMaila |
Ecomail | ok. 200 kontaktów, limit wysyłek miesięcznych | WooCommerce, Shopify | tak, firma z ambicjami na rynek PL |
GrowMail | start bezpłatny | natywna, zbudowana pod Shoper | tak |
edrone | brak, poziom enterprise | natywna, zbudowana pod Shoper | tak |
Ale serio, zanim porównasz to z cennikiem: żaden z tych progów nie jest ustawiony na stałe. Dostawcy zmieniają darmowe plany częściej, niż ktokolwiek zdąży zaktualizować ranking. Traktuj powyższą tabelę jako punkt startu do własnej weryfikacji na dzień, w którym czytasz ten artykuł, nie jako ostateczną prawdę.
Na co naprawdę patrzeć w cenniku, nie tylko na pierwszą liczbę
Cennik na stronie głównej to zawsze najniższy próg, najmniejsza baza, roczna płatność z góry. Realna cena przy typowej bazie polskiego sklepu, gdzieś między 3 a 10 tysiącami kontaktów, bywa o kilkadziesiąt procent wyższa niż to, co widać na banerze.
Poniżej realna różnica między ceną wejściową a tym, co faktycznie płaci sklep z bazą rzędu 5 tysięcy kontaktów. Liczby orientacyjne, sprawdzone na cennikach z sierpnia 2026 roku, nie gwarancja na kolejny kwartał.
Narzędzie | Cena wejściowa (banner) | Orientacyjna cena przy 5000 kontaktów |
|---|---|---|
GetResponse | 0 zł (plan darmowy do 500) | ok. kilkaset zł/mies., zależnie od funkcji automatyzacji |
MailerLite | 0 zł (plan darmowy z limitem) | plan płatny rośnie skokowo z progami bazy |
Ecomail | 0 zł (limit 200 kontaktów i wysyłek) | plan płatny konieczny już przy małej, ale aktywnej bazie |
Albo inaczej, nie, właściwie precyzyjniej: to nie jest tabelka do wklejenia w arkusz kalkulacyjny i podjęcia decyzji. To punkt wyjścia do rozmowy z działem sprzedaży każdego dostawcy, bo cenniki e-commerce mają tendencję do negocjacji, o której banery milczą.
To akurat prosta rzecz do naprawienia. Trudniej naprawić decyzję o zmianie narzędzia po roku, kiedy okazuje się, że wybrany program nie obsługuje flow, którego sklep potrzebuje dopiero przy większej skali. Dlatego zaczynanie od trzech podstawowych sekwencji, zanim w ogóle porówna się ceny zaawansowanych planów, zwykle oszczędza więcej niż sam wybór tańszego narzędzia.
Najczęściej zadawane pytania
Na start, tak, zwłaszcza jeśli baza dopiero rośnie. Problem pojawia się przy pierwszej większej kampanii sezonowej, kiedy limit wysyłek w darmowym planie bywa niższy niż limit kontaktów, i to on blokuje wysyłkę, nie liczba subskrybentów.
Program do newslettera skupia się na wysyłce kampanii, automatyzacja marketingu dodaje do tego głęboką segmentację i reakcję na zachowanie klienta w czasie rzeczywistym. Dla prostego newslettera redakcyjnego klasyczny ESP wystarczy, dla flow reagujących na porzucenie koszyka czy przeglądane produkty warto sprawdzić Klaviyo
Jeśli ktoś wciąż korzysta z FreshMaila, tak, aplikacja przestała działać w marcu 2025 roku. Byli klienci FreshMaila trafili głównie do MailerLite w ramach oficjalnej migracji, ale to dobry moment, żeby sprawdzić też inne opcje, zamiast automatycznie zostać przy narzuconej ścieżce.
Częściowo. Świetnie radzi sobie z automatyzacją opartą na danych sklepu: koszyk, zamówienia, produkty. Do newslettera z rozbudowaną treścią redakcyjną klasyczny ESP bywa wygodniejszy w samym edytorze.
Częściowo. Świetnie radzi sobie z automatyzacją opartą na danych sklepu: koszyk, zamówienia, produkty. Do newslettera z rozbudowaną treścią redakcyjną klasyczny ESP bywa wygodniejszy w samym edytorze.
Przeczytaj też: Klaviyo vs GetResponse: który wybrać dla polskiego e-commerce oraz Dostarczalność emaili, co to jest i dlaczego Twoje maile lądują w spamie.



