Sprzedaż w sklepie stoi w miejscu? 6 rzeczy do sprawdzenia, zanim zwiększysz budżet na reklamę

napisane prez Wincent-Elliott
  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Sprzedaż w sklepie stoi w miejscu? 6 rzeczy do sprawdzenia, zanim zwiększysz budżet na reklamę

Ruch na stronie jest w porządku. Reklamy działają, przynajmniej jeśli wierzyć panelowi Meta Ads. A sprzedaż od kilku miesięcy stoi w tym samym miejscu, mimo że wydajesz więcej niż rok temu. Zanim zwiększysz budżet po raz kolejny, warto sprawdzić sześć rzeczy, które rzadko są pierwszym podejrzanym, a często są prawdziwą przyczyną.

Najważniejsze wnioski:

  • Stagnacja sprzedaży przy dobrym ruchu najczęściej oznacza problem po pierwszym zakupie, nie przed nim.
  • Większy budżet reklamowy podnosi koszt pozyskania klienta, ale nie naprawia tego, co dzieje się z klientem później.
  • Dwie liczby warto sprawdzić jako pierwsze: odsetek klientów kupujących ponownie i koszt pozyskania w stosunku do tego, ile klient realnie zostawia w sklepie.

Dlaczego "więcej ruchu" rzadko rozwiązuje ten problem

Kiedy sprzedaż stoi w miejscu, pierwszy odruch to zwykle zwiększenie budżetu na reklamę. Logika wydaje się prosta: więcej osób na stronie, więcej sprzedaży. Problem w tym, że jeśli sklep traci klientów po pierwszym zakupie tak samo szybko, jak ich zdobywa, dolewanie ruchu na górę lejka nic nie zmienia w wyniku końcowym. To trochę jak nalewanie wody do wiadra z dziurą, tylko bardziej kosztowne.

W audytach, które robiliśmy dla sklepów internetowych, ten wzorzec powtarzał się częściej niż jakikolwiek inny: właściciel patrzy na spadający ruch albo rosnący koszt kliknięcia i szuka winy w kampanii reklamowej, podczas gdy prawdziwa dziura jest gdzie indziej, w tym, co dzieje się z klientem po zakupie.

Warto rozdzielić w głowie dwie strony tego samego lejka sprzedażowego. Pierwsza strona to wszystko, co dzieje się, zanim ktoś w ogóle trafi do sklepu i kupi po raz pierwszy: reklama, SEO, social media. Druga strona zaczyna się dokładnie w momencie zakupu i obejmuje wszystko, co potem, czy klient wróci, czy zapomni, że ten sklep w ogóle istniał. Większość budżetu i uwagi idzie w pierwszą stronę. Druga często nie ma budżetu w ogóle.

  • Zapamiętaj: zanim zmienisz cokolwiek w kampaniach reklamowych, sprawdź, czy problem nie leży po drugiej stronie lejka, u klientów, którzy już raz kupili.
jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym

Sprawdź to najpierw: ilu klientów kupuje u Ciebie więcej niż raz

Odsetek klientów wracających po pierwszym zakupie to jedna z tych liczb, które większość sklepów zna w przybliżeniu, ale rzadko sprawdza dokładnie. A różnica między "raczej wracają" a rzeczywistą liczbą bywa spora.

Dlaczego ta liczba ma znaczenie większe niż się wydaje

Jeśli większość przychodu pochodzi od klientów kupujących jednorazowo, każdy nowy klient musi w pojedynkę pokryć koszt swojego pozyskania. To matematyka, która z czasem przestaje się spinać, zwłaszcza gdy koszt reklamy rośnie z roku na rok, co dzieje się właściwie na każdej platformie. Pisaliśmy o tym dokładniej, razem z konkretnymi liczbami dla polskiego rynku, w artykule o retencji klientów.

Nie chodzi o to, żeby porzucić pozyskiwanie nowych klientów. Chodzi o to, żeby nie traktować go jako jedynej dźwigni, kiedy sprzedaż stoi w miejscu.

Drugi trop: ile kosztuje Cię nowy klient w stosunku do tego, ile zostawia w sklepie

Koszt pozyskania klienta czytany osobno, bez zestawienia z tym, ile ten klient wart jest w czasie, nie mówi właściwie nic. Sklep może mieć świetny koszt kliknięcia i wciąż tracić pieniądze na każdym nowym kliencie, jeśli ten klient kupuje raz i znika.

Jak to sprawdzić bez arkusza kalkulacyjnego na cały dzień

Wystarczy zestawić dwie liczby, które prawdopodobnie już masz: średni koszt pozyskania klienta z ostatnich trzech miesięcy oraz średnią wartość klienta liczoną nie z jednego zamówienia, tylko z całej relacji. Rozpisaliśmy dokładną metodę liczenia w artykule o wartości życiowej klienta, a samą matematykę kosztu pozyskania w artykule o koszcie pozyskania klienta.

  • Zapamiętaj: koszt pozyskania rosnący z roku na rok nie jest problemem, dopóki wartość klienta w czasie rośnie szybciej. Problem zaczyna się, kiedy te dwie linie idą w przeciwnych kierunkach.

Trzeci trop: co się dzieje między pierwszym a drugim zakupem

To jest moment, który większość sklepów zostawia zupełnie pusty. Klient kupuje, dostaje maila z potwierdzeniem zamówienia, potem fakturę, i dalej ciszę, aż do następnej wyprzedaży wysłanej do całej bazy naraz.

Dlaczego akurat ta przerwa kosztuje najwięcej

Między pierwszym a drugim zakupem klient decyduje, czy Twój sklep jest miejscem, do którego wraca, czy jednorazowym epizodem. To właśnie tutaj wchodzi email marketing, nie jako dodatek, tylko jako konkretne narzędzie do wypełnienia tej przerwy: sekwencja po zakupie, przypomnienie w dobrym momencie, treść, która nie jest kolejną wyprzedażą. Szczegóły budowy takiego systemu opisaliśmy w przewodniku po email marketingu dla e-commerce, a o samej relacji z klientem, szerzej niż tylko sprzedażowo, w artykule o budowaniu relacji z klientem.

Test na 15 minut, zanim zwiększysz budżet

Zadaj sobie jedno pytanie, zanim przejdziesz dalej: gdybyś miał zgadnąć, ile z Twoich zamówień w ostatnim kwartale pochodziło od kogoś, kto kupował u Ciebie wcześniej, jaka liczba by Ci się nasunęła? Zapisz ją. Potem sprawdź w panelu swojej platformy prawdziwą liczbę. Rozbieżność między tymi dwiema liczbami mówi więcej o stanie Twojego sklepu niż niejeden raport analityczny.

jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego sprzedaż w sklepie internetowym stoi w miejscu mimo ruchu na stronie?

Najczęściej problemem nie jest brak odwiedzających, tylko to, co dzieje się z nimi po pierwszej wizycie: brak powrotów, wysoki koszt pozyskania w stosunku do wartości klienta, albo brak jakiegokolwiek kontaktu poza momentem zakupu.

Czy zwiększenie budżetu na reklamę pomoże, jeśli sprzedaż stoi w miejscu?


Rzadko samo w sobie. Jeśli klienci i tak nie wracają po pierwszym zakupie, większy budżet reklamowy zwiększa tylko koszt pozyskania, nie rozwiązuje przyczyny stagnacji.

Od czego zacząć diagnozę stagnacji sprzedaży?

Od dwóch liczb: ilu klientów kupuje u Ciebie więcej niż raz, i ile kosztuje pozyskanie jednego nowego klienta w stosunku do tego, ile ten klient realnie zostawia w sklepie w czasie.

Czy mały sklep internetowy też powinien się tym martwić, czy to problem tylko dla dużych sprzedawców?

To akurat problem, który dotyka małe sklepy mocniej, nie mniej. Duży sprzedawca ma margines błędu, mały traci proporcjonalnie więcej na każdym kliencie, który kupuje raz i znika. Im mniejszy budżet reklamowy, tym ważniejsze, żeby każdy pozyskany klient wracał.

Jak sprawdzić odsetek powracających klientów w Shoper, WooCommerce, Shopify czy IdoSell?

Każda z tych platform ma to gdzieś w statystykach sprzedaży, ale nie zawsze pod tą samą nazwą. W Shopify szukaj raportu "Customer cohort analysis", w WooCommerce trzeba zwykle sięgnąć po wtyczkę analityczną, Shoper i IdoSell pokazują to w standardowych raportach klientów, czasem trzeba samodzielnie zestawić dane z eksportu zamówień.

Ile czasu zajmuje odwrócenie takiej stagnacji sprzedaży?

Zależy, co jest przyczyną, ale pierwsze zauważalne zmiany po wdrożeniu podstawowej sekwencji po zakupie widać zwykle w ciągu kilku do kilkunastu tygodni, nie z dnia na dzień. To praca na miesiące, nie na jedną kampanię.

Przeczytaj też: Retencja klientów, dlaczego to tańsze niż pozyskiwanie nowych oraz Ile naprawdę kosztuje pozyskanie klienta.

Chcesz sprawdzić, gdzie dokładnie Twój sklep traci sprzedaż? Umów darmowy audyt, przejrzymy to razem.

Odbierz darmowy materiały, które pomogą zwiększyć sprzedaż Twojego sklepu

✓ Zero spamu  ✓ Możesz zrezygnować w każdej chwili

Maskotkę PIKO newsletter marketingowe Pikodeo
Success message!
Warning message!
Error message!