Jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym, bez kolejnej zniżki

napisane prez Wincent-Elliott
  • Home
  • /
  • Blog
  • /
  • Jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym, bez kolejnej zniżki

Sprzedaż stoi. Pierwszy odruch: obniżyć ceny. Drugi: dołożyć do reklamy. Trzeci: zmienić motyw sklepu, bo może to on jest winny.

Wszystkie trzy są drogie i żaden z nich nie pyta o rzecz podstawową: w którym miejscu klient wychodzi z drzwi?

Zanim cokolwiek zmienisz, sprawdź trzy rzeczy, w tej kolejności:

  1. Ilu ludzi wchodzi do sklepu (ruch).
  2. Ilu z nich kupuje (konwersja).
  3. Ilu z kupujących wraca po drugi raz (powroty).

Uczciwie zaznaczmy jeszcze jedno. Przejrzeliśmy pierwsze wyniki Google na to pytanie: jest tam poradnik prowadzony przez platformę sklepową, tekst producenta systemu ERP i artykuł o kontakcie telefonicznym z klientem. Każdy odpowiada na pytanie „jak zwiększyć sprzedaż” tym, co sam sprzedaje. My też, nie oszukujmy się. Sprzedajemy email marketing. Różnica jest taka, że mówimy to na początku, a potem pokazujemy liczby.

Najważniejsze wnioski:

  • Sprzedaż w sklepie ucieka w trzech miejscach: przed wejściem, w koszyku i po pierwszym zakupie. Największa, najtańsza do naprawienia dziura jest zwykle trzecia.
  • Reklama kupuje uwagę na godzinę. Email pozwala wrócić do klienta, który już raz Ci zaufał, i nie kosztuje aukcji.
  • Zniżka to ostatnia deska ratunku, nie pierwszy ruch. Uczy klienta czekać na kolejną.
  • W tym tygodniu możesz zrobić jedną rzecz, nie dziesięć. Wybierz ją według tabeli na końcu.

Gdzie właściwie ucieka Twoja sprzedaż?

Krótka odpowiedź: w jednym z trzech miejsc, a większość sklepów szuka jej w tym pierwszym, bo tam jest reklama i tam patrzy się na wykresy. Żeby wiedzieć, jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym, trzeba najpierw wiedzieć, w którym punkcie tracisz najwięcej. Dopiero potem wybiera się lekarstwo.

Ruch: kupujesz uwagę, nie klientów

Ruch to najgłośniejsze miejsce diagnozy, bo liczba wejść jest widoczna od razu. Problem w tym, że koszt reklamy rośnie strukturalnie, co opisaliśmy w artykule koszt reklamy na Facebooku rośnie z roku na rok. Więcej ruchu za więcej pieniędzy to nie plan, to bieżnia.

Konwersja: koszyk, w którym zostają buty

Według raportu Omni-commerce „Kupuję wygodnie 2025” aż 82% polskich kupujących porzuca koszyk przed finalizacją, o czym pisaliśmy w artykule dlaczego Polacy porzucają koszyki. To średnia, więc Twój sklep może wypadać lepiej albo gorzej. Ważniejsze jest, że każdy z tych koszyków to człowiek, który już coś chciał kupić.

Co z nimi zrobić? Wysłać przypomnienie o porzuconym koszyku. Jak to wygląda po drugiej stronie, pokazaliśmy w studium przypadku jak odzyskaliśmy 22% porzuconych koszyków emailem w 60 dni. To jeden sklep, jedna branża i jeden okres, więc nie traktuj tej liczby jako obietnicy. Traktuj ją jako dowód, że mechanizm działa.

Zapamiętaj: porzucony koszyk to nie strata, tylko niedokończona rozmowa. Tańszą ścieżkę do sprzedaży trudno znaleźć.

Powroty: dziura, której nie widać na wykresie reklamy

Ludzie, którzy kupili raz, i nigdy więcej nie wrócili. W panelu reklamowym ich nie ma, więc nikt się nimi nie martwi. A według danych cytowanych przez ecommerceblog.pl utrzymanie klienta kosztuje od 5 do 25 razy mniej niż pozyskanie nowego. Rozstęp jest ogromny, bo zależy od branży i sposobu liczenia, dlatego bierz to jako kierunek, nie jako kalkulację. Więcej w artykule retencja klientów: dlaczego to tańsze niż pozyskiwanie nowych.

A oni po prostu znikają.

Co zrobisz w emailu, czego nie zrobi reklama?

W emailu możesz wrócić do człowieka, który już wie, kim jesteś, w momencie, który sam wyznaczysz, bez płacenia za aukcję. To trzy różne zadania: odzyskać koszyk, zamienić ciekawość w zapis na listę i zamienić pierwszy zakup w drugi.

Retencja klientów i odzyskiwanie koszyków pracują na tym samym fundamencie, czyli na liście, którą masz na własność.

Lista, bez której reszta jest teoretyczna

Nie masz do kogo pisać, jeśli nie masz zgód. Jak zbudować bazę mailingową od zera i dlaczego pop-up to dopiero połowa roboty, opisujemy w artykułach o generowaniu leadów i lead magnecie. Kilka zasad wspólnych: konkretna korzyść, prosty zapis, zgoda zebrana zgodnie z prawem.

Pierwszy mail po zapisie

Ktoś zapisuje się na newsletter, a potem cisza przez dwa tygodnie. To jak zaprosić gościa na obiad i wyjść z domu. Seria powitalna, czyli kilka wiadomości wysłanych automatycznie po zapisie, to jedna z trzech sekwencji, które wystarczą na start w małym sklepie. Rozpisaliśmy je w artykule automatyzacja marketingu: od czego zacząć w małym sklepie.

Sekwencja

Kiedy się włącza

Co ma osiągnąć

Seria powitalna

Zaraz po zapisie na newsletter

Przedstawić sklep, zanim ktoś zapomni, że się zapisał

Porzucony koszyk

Produkt w koszyku, brak zamówienia

Dokończyć rozmowę, którą klient sam zaczął

Po zakupie

Zaraz po pierwszym zamówieniu

Zamienić jednorazowego kupującego w kogoś, kto wróci

Od pierwszego do drugiego zakupu

Tu leży, naszym zdaniem, największy niewykorzystany potencjał polskich sklepów. Klient kupił, dostał paczkę, i co dalej? Zwykle nic. Albo inaczej, prawie nic, bo newsletter z rabatem dostaje każdy. Dobre sklepy piszą do niego, kiedy produkt może się kończyć, proponują coś do kompletu albo po prostu pytają, jak poszło. Jak nie irytować przy dosprzedaży, wyjaśniamy w artykule o cross sellingu emailem. O tym, co budują relację poza rabatem, piszemy w tekście o budowaniu relacji z klientem.

Zniżka jako ostatnia deska

Rabat działa natychmiast. Problem w tym, że uczy klienta czekać na następny. Zanim obniżysz cenę po raz kolejny, sprawdź, co zdarza się po zakończeniu promocji. Zebraliśmy to w artykule promocja sklepu internetowego to więcej niż kolejny kod rabatowy.

Zapamiętaj: rabat może być narzędziem, ale nie może być jedynym pomysłem.

Od czego zacząć w tym tygodniu?

Zacznij od miejsca, w którym tracisz najwięcej, a nie od tego, które jest najprzyjemniejsze w robocie. Najprostsza droga do zwiększenia sprzedaży w sklepie internetowym to jedna zmiana w tym tygodniu, a nie dziesięć.

Objaw w sklepie

Najbardziej prawdopodobna dziura

Od czego zacząć

Dużo wejść, mało zamówień

Konwersja, koszyk, checkout

Automatyczne przypomnienie o koszyku

Mało wejść, ale z tych, co kupują, wielu nie wraca

Powroty

Seria po zakupie i cross selling

Zapisy na newsletter stoją

Baza i zgody

Lead magnet i formularz zapisu

Reklamy drożeją, wyniki nie rosną

Zbyt duża zależność od płatnego ruchu

Policzyć koszt pozyskania klienta i wartość klienta w czasie

Tę ostatnią pozycję możesz sprawdzić sam: jak liczyć koszt pozyskania klienta i customer lifetime value, opisaliśmy w osobnych artykułach. Jeśli chcesz zobaczyć, ile mógłby dołożyć email do Twojego wyniku, wpisz swoje liczby w kalkulatorze ROI email marketingu. Jak email wpisuje się w cały lejek, od reklamy po drugi zakup, tłumaczymy w tekście o lejku sprzedażowym w sklepie internetowym.

Ostatnia uwaga, trochę wbrew całemu artykułowi. Jeśli Twój produkt jest przeciętny, cena za wysoka, a strona ładuje się jak w 2009 roku, żaden mail tego nie uratuje. Email wzmacnia to, co już działa. Nie zastępuje pomysłu na sklep.

Jeśli chcesz zobaczyć, w którym miejscu Twój sklep traci najwięcej i co z tym zrobić najpierw, napisz do nas. Zaczynamy od rozmowy, nie od oferty.

Najczęściej zadawane pytania

Jak zwiększyć sprzedaż w małym sklepie internetowym bez dużego budżetu?

Zacznij od odzyskiwania koszyków i od serii powitalnej dla nowych zapisów. To działania oparte na klientach, którzy już byli na Twojej stronie, więc nie płacisz za kolejne kliknięcie w reklamę. Kolejność zależy od tego, gdzie w Twoim sklepie jest największa strata.

Czy obniżenie cen zwiększa sprzedaż?

W krótkim okresie zwykle tak, ale uczy klientów czekać na następną promocję i obniża marżę. Warto sprawdzić, co dzieje się po zakończeniu rabatu, zanim zrobisz z niego stały mechanizm.

Co jest tańsze: pozyskanie nowego klienta czy zatrzymanie obecnego?

Według danych cytowanych w polskich opracowaniach zatrzymanie kosztuje od kilku do kilkudziesięciu procent kosztu pozyskania, przy czym rozstęp jest duży i zależy od branży. Dokładne liczby dla swojego sklepu policzysz według metody z artykułu o koszcie pozyskania klienta.

Jak szybko email marketing zwiększy sprzedaż?

Pierwsze efekty z automatycznego przypomnienia o koszyku widać zwykle po kilku tygodniach, bo trzeba poczekać, aż w scenariuszu pojawi się wystarczająco dużo koszyków. Przy wynikach z naszego studium przypadku okres pomiarowy wynosił 60 dni.

Czy email marketing ma sens, jeśli sprzedaję też na Allegro?

Tak, ale z ograniczeniem: Allegro maskuje adresy klientów, więc nie zbudujesz z nich listy bez ich wyraźnego zapisu w Twoim sklepie. Jak to zrobić zgodnie z prawem, opisaliśmy w artykule sprzedaż na Allegro a lista mailingowa.

Czy remarketing reklamowy i email marketing to to samo?

Nie. Remarketing reklamowy przypomina o sobie przez płatną reklamę na Facebooku czy w Google, czyli płacisz za każde ponowne wyświetlenie. Automatyzacja email robi podobną robotę, czyli przypomina klientowi o porzuconym koszyku czy niedokończonym zakupie, ale bez licytacji o miejsce reklamowe. Dobrze działają razem, lecz jeśli budżet jest ograniczony, email zwykle daje więcej za mniej, bo lista już jest Twoja.

Czy potrzebuję dużej listy mailingowej, żeby to zadziałało?

Nie. Automatyzacje takie jak porzucony koszyk czy seria powitalna działają już przy kilkuset kontaktach, bo uruchamiają się osobno dla każdej osoby, a nie hurtowo jak newsletter. Liczy się to, że lista w ogóle istnieje i że zgody są zebrane zgodnie z prawem, a nie jej rozmiar na start.

Jak sprawdzić, ile email marketing naprawdę dokłada do sprzedaży?

Większość narzędzi email marketingowych pokazuje przychód przypisany do konkretnej kampanii lub automatyzacji, w odróżnieniu od ogólnych wskaźników w rodzaju „62% kupujących oczekuje darmowej dostawy”, które nic nie mówią o Twoim sklepie. Zacznij od sprawdzenia przychodu z porzuconego koszyka w panelu swojego narzędzia, a jeśli chcesz oszacować potencjał z góry, wpisz swoje liczby w kalkulatorze ROI email marketingu.

Odbierz darmowy materiały, które pomogą zwiększyć sprzedaż Twojego sklepu

✓ Zero spamu  ✓ Możesz zrezygnować w każdej chwili

Maskotkę PIKO newsletter marketingowe Pikodeo
Success message!
Warning message!
Error message!